Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 602 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

BŁĘDY KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO

czwartek, 28 sierpnia 2008 14:29

Jest to zestawienie historyczne, z podaniem konkretnych dat, największych błędów doktrynalnych popełnionych przez Kościół katolicki, a obowiązujących do dzisiaj. Myślę, że odpowie ono na wiele wątpliwości związanych z początkami poszczególnych elementów katolickiej tradycji - zwłaszcza, że niewielu katolików zna te fakty i błędnie uważa, jakoby wywodziły się z czasów apostolskich. Lista ta nie jest jeszcze kompletna - wymaga z mojej strony większego jeszcze nakłądu pracy i rozwinięcia - udostępniam jednak wersję roboczą.

II wiek

- Wprowadzenie wody święconej, służącej do wypędzania demonów (120 r.).

- Wprowadzenie instytucji rodziców chrzestnych przez "świętego" Hygina, biskupa Rzymu w latach ok. 136 - ok. 142.

- Wprowadzenie pokuty za grzechy (157 r.).

- Pierwsze wzmianki o kulcie relikwii (190 r.).

III wiek

- Podział wiernych na duchowieństwo i laikat (200 r.).

- Wprowadzono dogmat o konieczności niektórych obrzędów do pozyskania zbawienia (220 r.).

- Biskup Rzymu zastąpił w kościelnych celebracjach stół ołtarzem.

- Wprowadzono kadzidło przed którym pierwotni chrześcijanie się wzbraniali. Zwyczaj okadzania zaczerpnięto z kultów pogańskich. Praktyka ta jeszcze długo była powodem wielkich kontrowersji w Kościele - sprzeciwiali się temu m.in. Orygenes i Cyryl Jerozolimski. ten ostatni nie wahał się określić tą praktykę jako "cłużenie szatanowi".

IV wiek

- Wprowadzono praktykę modlitwy za zmarłych (ok. 310 r.).

- Wprowadzono zwyczaj żegnania się znakiem krzyża.

- W kościołach wprowadzono świece wotywne (ok.320 r.).

- Oficjalne zapoczątkowanie kultu świętych (początkowo byli nimi wyłącznie męczennicy za wiarę) i kultu relikwii (ok.330 r.).

- Pojawił się zwyczaj czczenia aniołów (ok.360 r.).

- Wprowadzono po raz pierwszy kult "świętych" obrazów (ok. 375 r.).

- Wprowadzono dla kapłanów obowiązek codziennej celebracji mszy (394 r.).

V wiek

- Wprowadzono, jako regułę, chrzest niemowląt (412 r.), co było spowodowane z jednej strony wysoką śmiertelnością wśród dzieci w tamtym czasie, z drugiej zaś w grzech pierworodny. Chrzczenie dzieci powodowane było zabobonnym przekonaniem, że jeśli umrą bez tego obrzędu, nie zostaną zbawione.

- Na synodzie w Efezie Marię, matkę Jezusa, określono jako Theo Tokos (Matka Boga) i zapoczątkowano jej kult. W Efezie też, na zgliszczach świątyni Artemidy Efezkiej (przypadek?) wzniesiono pierwszy kościół ku jej czci.

- Wprowadzenie prymatu biskupa Rzymu przez sprawującego ten urząd Leona I Wielkiego. Wykorzystał on fakt podziału Cesarstwa rzymskiego na wschodnie i zachodnie, przywłaszczając sobie wszelkie uprawnienia dotychczasowych cesarzy, w tym zwierzchnośc nad władzą świecką.

VI wiek

- "Święty" Benedykt z Nursji zakłada we Włoszech pierwszy zakon (528 r.).

- Zaczęto wpajać przekonanie, iż msza jest "ofiarą", a Chrystus realnie jest obecny na ołtarzu (539 r.).

- Wprowadzono ostatnie namaszczenie chorych (550 r.).

- Kościół zaczyna szerzyć - za pontyfikatu rzymskiego biskupa Wigiliusza - sprzeczne z Biblią nauki o czyśćcu, jako trzecim miejscu, gdzie dusze trafiają po śmierci (553 r.).

- Ustanowienie przez cesarza bizantyjskiego Maurycego święta Wniebowziecia Najświętszej Maryii, które w Europie zachodniej zaczęło upowszechniać się począwszy od połowy VIII wieku (582 r.).

- Biskup Rzymu Grzegorz I oficjalnie ogłasza - jako dogmat - istnienie czyścca oraz możliwość wykupienia cierpiących tam zmarłych przez żywych poprzez wskazsane przez Kościół czynności i datki, uzyskiwanie odpustów (593 r.).

VII wiek

- Wprowadzenie języka łacińskiego jako obowiązującego w obrzędach kościelnych (600 r.).

- Wprowadzenie do liturgii "Godzinek do Matki Bożej" (600 r.).

- Wprowadzenie święta Wszystkich Świętych (ok.610 r.).

- Zapoczątkowano kult krzyża, jako narzędzia męki zadanej Chrystusowi (662 r.). W pierwszych wiekach chrześcijaństwa krzyż nie był wcale symbolem chrześcijaństwa - jedynym znakiem, jakiego używli chrześcijanie pierwszych wieków jako rozpoznawczy była RYBA.

VIII wiek

- Wprowadzenie - za pontyfikatu biskupa rzymskiego Konstantyna - upokarzającego wiernych i niższy stopniem kler zwyczaju całowania nóg papieskich przez poddanych (709 r.).

- Wprowadzenie i upowszechnianie modlitw do Maryi i świętych (715 r.)

- Ostateczne wprowadzeniekultu krzyża, obrazów i figur oraz relikwii "świętych" (788 r.).

IX wiek

- Zatwierdzenie przez Grzegorza VI świeta Wszystkich Świętych i przeniesienie go na dzień 1 listopada (835 r.)

- Zapoczątkowanie kultu Józefa, męża Marii i opiekuna Jezusa (890 r.).

X wiek

- Dalsza rozbudowa kościelnej hierarchii, ustanowienie Kolegium kardynalskiego (927 r.).

- Wprowadzono "chrzest dzwonów", wymyślony przez biskupa Rzymu Jana XIII (965 r.).

- Wprowadzono i zaczęto upowszechniać (początkowo wyłącznie w klasztorach benedyktyńskich związanych z "reformą kluniacką") dzień "zaduszny" (988 r.), będący dniem modlitw za wszystkich zmarłych. pomysłodawcą był "święty"odilo, opat klasztoru w Cluny.

- Wprowadzono zwyczaj ogłaszania świętych jedynie przez papieży (993 r.). Wcześniej decydował o tym cały lud chrześcijański. Wiązało się to również i z tym, że... dla zmarłego krewnego można było - za odpowiednią kwotę - kupić wyniesienie go na ołtarze.

- Wprowadzono post piątkowy (998 r.).

XI wiek

 - Ostatecznie zatwierdzenie przez biskupa rzymskiego Sylwestra II błędnej nauki o czyśccu (1000 r.).

- Ostateczne ustanowienie przez tegoż samego biskupa uroczystoiści Wszystkich Świętych i "Zaduszek" (1000 r.).

- Biskup Rzymu Grzegorz VII zapoczątkowuje funkcjonowanie "klątwy kościelnej" (1077 r.).

- Piotr Pustelnik zaczyna upowszechniać modlitwę różańcową (1079 r.). Wedle niektórych teorii sam różaniec, pod względem formy (łąńcuszek z koralikami) przejęty został z kultów pogańskich.

- Wprowadzono zakaz czytania Biblii przez wiernych, upoważniając do tego jedynie duchownych, którzy następnie nieli jaw ykładać wiernym w zgodzie z naukami Kościoła (1080 r.). 

XII wiek

- Ostateczne zatwierdzenie celibatu ksieży (1123 r.).

- Ułożono, zatwierdzono i zaczęto wpajać wiernym przekonanie o istnieniu siedmiu "świętych" sakramentów: chrztu, bierzmowania, eucharystii, pokuty, namaszczenia chorych,  święceń kapłańskich i małżeństwa (1140 r.). Eucharystia zajmuje wyjątkowe miejsce w życiu katolików, jako "sakrament sakramentów".

- Biskup Rzymu Lucjusz III powołuje do istnienia "Świętą" Inkwizycję (1184 r.).

- Początki kupczenia odpustami (1190 r.).

XIII wiek

- Zaczęto szerzyć przekonanie o świętości hostii (1204 r.).

- Początek rzeczywistej działalności "Świętej" Inkwizycji (1204 r.).

- Innocenty III wprowadził spowiedź "uszną" - wyznawanie grzechów wobec kapłana (1215 r.)

- Innocenty III ogłasza dogmat o transsubstancjacji - "cudowenj przemiany" chleba i wina w ciało i krew Jezusa dokonującego się podczas mszy (1215 r.).

- Biskup rzymski Grzegorz IX umieszcza Pismo Święte na indeksie ksiąg zakazanych (1229 r.).

- Urban VI wprowadza święto Bożego Ciała (1264 r.).

XIV wiek

- Kościół wprowadził zwyczaj corocznego wyklinania ludzi o innych przekonaniach niż nauki hierarchów Kościoła (1300 r.) - dokonywano tego w "Wielki Czwartek".

- Klemens V jako pierwszy ukoronował się potrójną koroną władcy wszechświata (1311 r.).

- Chrzest przez zanurzenie - według wzorców znanych z Biblii - ostatecznie zamieniono na polewanie wodą głowy osoby chrzczonej (1314 r.).

XV wiek

- Kościół ostatecznie zabronił udzielania wiernym "komunii" pod dwoma postaciami - chleba i wina, jak to ustanowił jezus na swoją pamiątkę - i ogłosił komunię pod jedną postacią, szerząc odtąd nauczanie, że jest tosymbol zarówno ciałą, jak i krwi Pańskiej (1414 r.).

- Kościół zaczyna nauczać doktryny o czyśccu (1439 r.), nie znajdującej zadnego potwierdzenia w Biblii.

- Zatwierdzono dogmat o siedmiu sakramentach (1439 r.).

XVI wiek

- Biskup rzymski Paweł III, podczas Soboru Trydenckiego, ogłasza autorytet "Świętej Tradycji" Kościoła jako równoznaczny z autorytetem Biblii, co wiąże się z uznaniem "Świętej Tradycji" za cześć objawienia Bożego (1545 r.).

- Ostatecznie zatwierdzono chrzest dzieci poprzez polanie im głowy wodą (1545 r.).

- Podczas Soboru Trydenckiego zapada decyzja o dodaniu do Pisma Świętego ksiąg apokryficznych (1548 r.). księgi te zwie się je obecnie "wtórnokanonicznymi", z łac."deuterokanonicznymi" i są to: Księga Tobiasza, Księga Judyty, Księga Estery, Pierwsza Księga Machabejska, Druga Księga Machabejska, Księga Mądrości, Mądrość Syracha, Księga Barucha i księga Daniela. Częściowo miało to służyć uwierygodnieniu doktryny katolickiej.

- Tradycja Kościoła staje się ważniejszym źródłem objawienia niż Pismo Święte , które znajduje się na indeksie ksiąg zakazanych (1563 r.). 

XVIII wiek

- Wprowadzono "nabożeństwa pasyjne" - kult Męki Pańskiej (1707 r.).

XIX wiek

- Do życia liturgicznego wprowadzono "nabożeństwa majowe" ku czci Maryi (1852 r.).

- Biskup Rzymu Pius IX ogłasza dogmat o "Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Marti Panny" (1854 r.).

- Uroczyście ogłoszono, że zbawienie można pozyskać tylko w Kościele rzymsko - katolickim (1854 r.).

- Do życia liturgicznego wprowadzono swięto Serca Jezusowego (1856 r.).

- Pomimo oporu części hierarchii Kościoła i duchowieństwa ogłoszono dogamt o nieomylnosci papieży (1870 r.).

- Biskup rzymu Leon XIII ponownie włącza Biblię do indeksu ksiąg zakazanych (1897 r.).

XX wiek

- Ogłoszenie dogmatu o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny (1950 r.).

- Paweł VI ogłosił Maryję "Matką Kościoła" (1965 r.) nadinterpretując słowa skierowane przez Chrystusa z krzyża do Marii i apostoła Jana.


Podziel się
oceń
9
2

Takie zdanie mają inni (54) | A jakie jest Twoje zdanie?

Do Słuchaczy Radia " Dobra Nowina"

środa, 27 sierpnia 2008 15:16

 

   Redakcja Radia "Dobra Nowina"(Polish Good News)
Przeprasza Państwa ,że nasze audycje nie zawsze mogą być odsłuchane drogą internetową 
www.6eba.com.au ,ze względów technicznych .Bardzo za to Państwa przepraszamy! Zachęcamy również Państwa do poinformowania nas w jakich częściach świata nas słuchacie  . Wszelkie uwagi i sugestie prosimy kierować na adres pattymick@amnet.net.au w języku Polskim. W Języku Angielskim prosimy kierować się na adres Radio Stacji manager@6eba.com.au
Serdecznie pozdrawiamy
Redakcja Radia Dobra Nowina Patty&Mick



Podziel się
oceń
0
0

Takie zdanie mają inni (1) | A jakie jest Twoje zdanie?

FAŁSZYWE NAUKI KATOLICKIE ! " RELIKWIE"

niedziela, 24 sierpnia 2008 5:16

Czy kult relikwii podoba się Bogu?

RELIKWIARZ Relikwiarz — pojemnik do przechowywania relikwii

DLACZEGO LUDZIE OTACZAJĄ CZCIĄ RELIKWIE?

WYOBRAŹ sobie, że jest początek XVIII wieku i że znalazłeś się w Neapolu. Widzisz, jak irlandzki filozof, George Berkeley, stoi w tamtejszej katedrze przed słynną relikwią i ze sceptycyzmem obserwuje rzekome upłynnianie się krwi San Gennaro, czyli katolickiego „świętego” Januarego.

Pod tym względem w Neapolu niewiele się zmieniło. Na przykład jakiś czas temu do katedry, w której jakoby nastąpił cud, mimo niepogody znowu napłynęły tłumy. Entuzjastycznie witano relikwię, jak również procesję prowadzoną przez kardynała zarządzającego tamtejszą archidiecezją. Był to jeden z wielu wypadków, kiedy krew San Gennaro rzekomo stała się płynna. Pierwsze wzmianki o cudach związanych z tym obiektem kultu pochodzą z XIV wieku.

Według tradycji katolickiej, relikwia (od łacińskiego relinquere — „pozostawić”) to pozostałość po osobie uznanej za świętą. Jak informuje Dizionario Ecclesiastico, „w ścisłym znaczeniu tego słowa jest to ciało, część ciała albo prochy Świętego, a w szerszym znaczeniu — przedmioty, które zetknęły się z jego ciałem i dlatego są godne czci”.

■ Aprobata papieska

Nie ulega kwestii, że niejeden otacza relikwie czcią ze względu na związane z nimi domniemane cuda. Innym powodem ich popularności najwyraźniej jest aprobata papieska.

W ostatnich 80 latach co najmniej czterech papieży okazywało szczególne zainteresowanie szczątkami świętych. W pewnym periodyku katolickim podano, iż papież Pius XII, podobnie jak jego poprzednik, Pius XI, „nosił przy sobie relikwie świętej z Lisieux”. Paweł VI „trzymał na biurku w swoim gabinecie palec apostoła [Tomasza]”, a Jan Paweł II „przechowuje w swym apartamencie fragmenty (…) doczesnych szczątków” „Świętego Benedykta” i „Świętego Andrzeja” (30 giorni, marzec 1990, strona 50).

Nic więc dziwnego, że przy takim poparciu ze strony papieży wzrasta popyt na relikwie — zarówno do użytku prywatnego, jak i publicznego. Ale czy taki kult podoba się Bogu?

CZY KULT RELIKWII PODOBA SIĘ BOGU?

KREW „Świętego Januarego”, rzekomo upłynniająca się trzy razy w roku, to tylko jedna z wielu relikwii, podobnie zresztą jak Całun Turyński, w który jakoby było zawinięte ciało Chrystusa. Do licznych przedmiotów kultu, związanych z osobą Jezusa, należy między innymi jego domniemana kołyska (w dużej bazylice w Rzymie), zeszyt do ćwiczeń z ortografii, a nawet ponad tysiąc gwoździ użytych rzekomo podczas jego egzekucji! Obiektami kultu religijnego są również głowy Jana Chrzciciela oraz cztery ciała „Świętej Łucji”, przechowywane w różnych miejscowościach w Europie.

Miastem słynącym z relikwii jest Trewir (w Niemczech). Można tam zobaczyć jedną z wielu „świętych tunik” — spodnią szatę bez szwów, którą miał nosić sam Jezus Chrystus. A w samym Watykanie, w specjalnym archiwum, złożono ponad tysiąc pamiątek po świętych. Dosłownie tysiące relikwii znajduje się też w kościele „Świętej Urszuli” w Kolonii. Przykłady można by mnożyć w nieskończoność. W samych tylko Włoszech jest aż 2468 sanktuariów z relikwiami!

Przyjmuje się, że kult relikwii, podobnie jak oddawanie czci „świętym”, sięga swym początkiem IV wieku n.e. Z przyczyn religijnych, ekonomicznych, a nawet politycznych, w ciągu stuleci liczba pozostałości po „świętych” stopniowo rosła i dziś szacuje się ją na tysiące. Sobór Watykański II potwierdził, iż „zgodnie z tradycją Kościół oddaje cześć Świętym i ma w poważaniu ich autentyczne relikwie oraz wizerunki” (Konstytucja o liturgii świętej „Sacrosanctum Concilium”, według publikacji Sobór Watykański II — konstytucje, dekrety, deklaracje, Pallottinum). Kodeks Prawa Kanonicznego, promulgowany w roku 1983 przez Jana Pawła II, wspomina o „relikwiach znacznych i innych, doznających wielkiej czci ze strony wiernych” (kanon 1190). Kult relikwii nie jest też obcy anglikanom i wyznawcom prawosławia.

Już choćby z uwagi na tak dużą liczbę gwoździ, którymi rzekomo przybito Chrystusa, jak również domniemanych głów Jana Chrzciciela, nasuwa się nieodparty wniosek, iżrelikwie często są podrabiane!. Na przykład, po określeniu metodą radiowęglową wieku Całunu Turyńskiego okazało się, że nie jest on autentyczny. W roku 1988, w trakcie ożywionej debaty na jego temat, znany watykański komentator Marco Tosatti zadał ciekawe pytanie: „Co wykazałaby ekspertyza, gdyby pozostałe przedmioty powszechnego kultu poddano takim samym badaniom naukowym, jak ów Całun?”

Ma się rozumieć, żaden rozsądny człowiek nie chciałby czcić fałszywych relikwii. Ale czy jest to jedyny istotny aspekt sprawy?

■ Co mówi Biblia?

Kości Elizeusza Kościom Elizeusza nie oddawano czci, mimo, iż miały związek z pewnym wskrzeszeniem zmarłego

Biblia nie wspomina, jakoby starożytni Izraelici, cieszący się uznaniem Bożym, w czasie niewoli egipskiej praktykowali kult relikwii. To prawda, że zwłoki patriarchy Jakuba, zmarłego w Egipcie, przewieziono do Kanaanu i pochowano „w pieczarze (…) na polu Makpela”. Syn Jakuba, Józef, też umarł w Egipcie, a jego kości zostały później przetransportowane do Kanaanu i tam pogrzebane (Rodzaju 49:29-33, BT; 50:1-14, 22-26; Wyjścia 13:19). Niemniej jednak Pismo Święte w żaden sposób nie daje do zrozumienia, że Izraelici czcili szczątki Jakuba czy Józefa, uważając je za relikwie.

Przypomnijmy również, co się stało z prorokiem Mojżeszem. Pod kierownictwem Bożym przez 40 lat prowadził naród izraelski. A gdy miał 120 lat, wstąpił na górę Nebo i zobaczył Ziemię Obiecaną, po czym zmarł. Archanioł Michał stoczył z Diabłem spór o ciało Mojżesza i pokrzyżował wszelkie ewentualne plany wciągnięcia Izraelitów w kult relikwii (Judy 9). Oczywiście opłakiwali oni śmierć swego wodza, nigdy jednak nie otaczali czcią jego szczątków. Bóg wręcz to uniemożliwił, grzebiąc zwłoki Mojżesza w nie oznaczonym grobie, a miejsca jego pochówku nie wyjawił żadnemu człowiekowi (Powtórzonego Prawa 34:1-8).

Niektórzy zwolennicy kultu relikwii powołują się na Księgę 2 Królewską [2 Królów] 13:21, gdzie czytamy: „Zdarzyło się, że kiedy grzebano człowieka, ujrzano jeden oddział nieprzyjacielski. Wrzucili więc człowieka do grobu [proroka] Elizeusza i oddalili się. Człowiek ten dotknął się kości Elizeusza, ożył i stanął na nogach” (BT). Cud ten miał więc związek z martwymi kośćmi proroka Bożego. Jednakże w tym czasie Ełizeusz już nie żył i ‘nic nie wiedział’ (Kaznodziei 9:5, 10, Bw). Dlatego owo wskrzeszenie trzeba przypisać działającej cuda sile Jehowy. Bóg użył w tym celu swego świętego ducha, swej czynnej mocy. Warto zaznaczyć, iż Pismo Święte nie wspomina, by kości Elizeusza kiedykolwiek darzono czcią.

Na uzasadnienie kultu relikwii część wyznawców chrześcijaństwa przytacza nastepującą relację z Dziejów Apostolskich 19:11-12: „Bóg czynił też niezwykłe cuda przez ręce [apostoła] Pawła, tak że nawet chusty i przepaski z jego ciała kładziono na chorych, a choroby ustępowały z nich i wychodziły złe duchy” (BT). Zauważ, że to Bóg dokonywał tych niezwykłych dzieł, posługując się Pawłem. Apostoł nigdy nie czynił cudów własną mocą, nigdy też nie przyjmował czci od ludzi (Dzieje 14:8-18).

■ Wbrew naukom biblijnym

Kult relikwii jest w rzeczywistości sprzeczny z wieloma naukami biblijnymi. Praktyka ta ma na przykład ścisły związek z wiarą w nieśmiertelności duszy ludzkiej. Miliony gorliwych parafian wierzy, iż dusze wszystkich, których kanonizowano i uznano za „świętych”, żyją teraz w niebie. Szczerzy ludzie modlą się do nich, prosząc o ochronę i wstawiennictwo u Boga. Co więcej, według pewnego słownika teologicznego, katolicy przypisują relikwii „moc orędownictwa Świętego przed obliczem Bożym”.

Tymczasem Biblia wyjaśnia, iż dusza ludzka nie jest nieśmiertelna. Człowiek nie ma w sobie niematerialnego, niezniszczalnego pierwiastka, który istnieje nawet po śmierci ciała. Pismo Święte informuje natomiast: „Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia. Wtedy stał się człowiek istotą żywą [„duszą żyjącą”, NW]” (1 Mojżeszowa [Rodzaju] 2:7, Bw). Biblia nie głosi nauki o nieśmiertelności duszy ludzkiej, podaje natomiast: „Dusza, która grzeszy, ta umrze” (Ezechiela 18:4, Biblia gdańska). Odnosi się to do wszystkich ludzi, nie wyłączając tych, których później uznano za „świętych”, ponieważ pierwszy człowiek, Adam, przekazał nam w dziedzictwie grzech i śmierć (Rzymian 5:12).

Nie powinniśmy otaczać czcią „świętych”, nigdy bowiem NIE zostali bowiemoni upoważnieni do wstawiania się za kimkolwiek u Boga. Bóg wyznaczył do tego wyłącznie swego Syna, Jezusa Chrystusa. Apostoł Paweł napisał, że Jezus „za nas umarł, co więcej: zmartwychwstał, zasiada po prawicy Ojca i wstawia się za nami” (Rzymian 8:34, Romaniuk; por. Jana 14:6, 14).

Innym powodem, skłaniającym do wystrzegania się kultu „świętych” i związanych z nimi relikwii jest to, co Biblia mówi o bałwochwalstwie. Jedno z Dziesięciorga Przykazań danych Izraelitom oznajmiało: „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Jahwe, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym [„wymagającym wyłącznego oddania”, NW]” (Wyjścia 20:4, 5, BT). Setki lat później apostoł Paweł polecił współchrześcijanom: „Najmilsi moi, uciekajcie od bałwochwalstwa” (1 Koryntian 10:14, Bw). Podobnie wyraził się apostoł Jan: „Dzieciątka, wystrzegajcie się bałwanów” (1 Jana 5:21).

A zatem Biblia nie pochwala kultu „świętych” ani relikwii. Niektórzy ludzie pragną jednak posiadać jakiś przedmiot, uważany za świętość — coś, co można zobaczyć i dotknąć i co rzekomo ma zbawczą moc. Wielu wręcz sądzi, iż relikwie stanowią widzialne ogniwo w łańcuchu łączącym ziemię z niebem. Zechciej wszakże chwilę się nad tym zastanowić.

Jak wynika z wypowiedzi Jezusa na temat wielbienia podobającego się Bogu, nie ma ono polegać na oglądaniu czy dotykaniu relikwii. Chrystus oświadczył: „Nadchodzi jednak godzina, i teraz jest, gdy prawdziwi czciciele będą Ojcu oddawać cześć duchem i prawdą, bo w istocie Ojciec wypatruje takich czcicieli. Bóg jest Duchem, toteż ci, którzy Go czczą, muszą oddawać cześć duchem i prawdą” (Jana 4:23, 24). Bóg  jest „Duchem” niewidzialnym dla oczu ludzkich. Oddawanie Mu czci „duchem” oznacza, że do świętej służby pobudza nas serce, przepełnione miłością i wiarą (Mateusza 22:37-40; Galatów 2:16). Oddajemy Bogu cześć „prawdą” nie przez kult relikwii, lecz przez odrzucenie kłamliwych pojęć religijnych oraz przez poznanie i spełnianie woli Bożej, objawionej na kartach Biblii.

Nic więc dziwnego, że teolog James Bentley przyznaje, iż ‘starożytni Żydzi nie praktykowali kultu relikwii’. Zaznacza ponadto, że w ciągu czterech stuleci, które upłynęły od śmierci Szczepana do ekshumacji jego zwłok przez Lucjana, pogląd chrześcijan na relikwie radykalnie się zmienił. Do V wieku pdstępcze chrześcijaństwo zdążyło już całkiem odrzucić czyste nauki biblijne o bałwochwalstwie, stanie zmarłych oraz roli Jezusa Chrystusa jako jedynej osoby, która „wstawia się za nami” (Rzymian 8:34; Kaznodziei 9:5; Jana 11:11-14).

Jeżeli chcemy, by nasze wielbienie cieszyło się uznaniem Bożym, to musimy mieć pewność, że nie ma związku z żadną formą bałwochwalstwa. Cześć winniśmy oddawać naszemu Stwórcy,  Bogu, a nie relikwiom czy jakiemuś stworzeniu (Rzymian 1:24, 25; Objawienie 19:10). Musimy też nabywać dokładnej wiedzy z Pisma Świętego i rozwijać w sobie silną wiarę (Rzymian 10:17; Hebrajczyków 11:6). Krocząc drogą prawdziwego wielbienia, będziemy postępować w sposób zgodny z Biblią, która niezbicie dowodzi, iż kult relikwii nie podoba się Bogu.


Podziel się
oceń
0
0

Takie zdanie mają inni (6) | A jakie jest Twoje zdanie?

KAPRYS -Pogody? Czy GNIEW-Boży nad POLSKĄ!!??

niedziela, 17 sierpnia 2008 5:08

Od pewnego czasu można zauważyć jak pełno kataklizmów dotyka Polskę. Trąby powietrzne ,powodzie,huragany itd,itd.Czy możemy powiedzieć,że to Kaprysy pogody? czy jednak Gniew Boży zaczął dotykać Polskę i jej ludność??
Na to pytanie po krótce chcielibyśmy odpowiedzieć.
Biblia mówi ;
2 Tymoteusz 4;3-4 "Albowiem przyjdzie czas,że zdrowej nauki nie ścierpią ,ale według upodobań nazbierają sobie nauczycieli,żądni tego co ucho łechcze. I odwrócą ucho od prawdy,a zwrócą się ku baśnią"
Dziś Polska odwróciła się od Słowa Bożego a zwróciła się ku baśniom ludzkiej nauki.Nie zgodnej z Bożym Słowem.
Ludzie modlą się do Obrazów zaś Bóg nazywa to Bałwochwalstwem. Polska modli się do Marii otacza ją większą czcią niż Jezusa Chrystusa i do różnych tak zwanych świętych.Zaś Biblia powiada "Jeden Bóg i jeden pośrednik między Bogiem a ludźmi Jezus Chrystus" Można powiedzieć ,że Bóg opuścił Polskę i zaczyna ją karać za te rzeczy,gdyż Polska jest Daleko od Bożej nauki i Boga!
Co raz więcej homo seksualności ,co raz więcej cudzołóstwa ,coraz więcej kradzieży,gwałtów,pijaństwa,narkomanii.Coraz więcej bluźnierstw. Polska stała się jak Sodoma podobna do Gomory!
Ludzie dziś nie zdają sobie z tego sprawy ,ale rzeczywistość mówi nam ,że Polskę coraz więcej zaczyna dotykać Kataklizmów, o których jeszcze kiedyś nie było mowy!
Polska Nie jest krajem chrześcijańskim ,ponieważ nie postępuje tak jak Boże Słowo ,Bardziej idą za naukami Ludzkimi niż Bożymi. Polska jest krajem bałwochwalczym ,w której Panuje Maria niż Jezus Chrystus . A tak być nie powinno ! Kiedy by Jezus Chrystus panował w sercach Polaków a niżeli owa Maria na pewno by Polakom powadziło się znacznie lepiej . Kiedyś Bóg sprowadził swój gniew nad Sodomą i Gomorą .... dziś ciąży ona nad Polskim narodem .... przykre ale jednak prawdziwe .
POLSKO NIE MARIA NIE OWI ŚWIĘCI ,lecz JEZUS CHRYSTUS to jemu powinniście oddawać cześć Chwałę i swe modlitwy ! zwródźcie się do Jezusa Chrystusa nie do obrazów figurek czy owej Matki ! Jezus umarł za was na krzyżu golgoty nie Maria . Czcząc ją sprowadzacie na siebie Gniew Boży, Zwróćcie się do Biblii bo w niej Bóg powiedział jak żyć i komu powierzać swe modlitwy i życie ! TYLKO JEZUS CHRYSTUS NIE MA INNEGO ODKUPICIELA ! Kościół Katolickii ich nauka doprowadza Polaków ,że coraz więcej jest pijaństwa i wypadków setki ludzi ginie nie winnie na drogach właśnie przez nauke Ludzką , która pozwala ciągle grzeszyć i ciagle się spowiadać ! Nauka Kościoła Katolickiego jest w 99% NIE ZGODNA ZE SŁOWEM BOŻYM.Dziś około 80% Polaków idzie za nauką katolicką więc ,a nie za nauką Bożą . Drodzy Polacy Odwróćcie się od Obrazów od modlitwy do Marii i świętych gdyż to jest NIE ZGODNE ze słowem Bożym.!Zwróćcie się TYLKO do Jezusa Chrystusa i Jego nauki gdyż dzięki niej możecie odkupić swe dusze od Kary Bożej!
Panie Boże ja przychodzę dziś do Ciebie w Imieniu Twojego umiłowanego Syna JEZUSA CHRYSTUSA ,przynosząc na kolanach cały Polski kraj , zbaw Ojczyznę mą! Bo Polska potrzebuje Cię Polacy Twoimi chcą być! O zwróć na nich oblicze Swe i Zbaw Ojczyznę Mą!
Jeśli pragniesz się pomodlić modlitwą chrześcijańską lub posłuchać modlitwy kliknij w poniższy link!

modlitwa_ewang.mp3


Podziel się
oceń
0
0

Takie zdanie mają inni (4) | A jakie jest Twoje zdanie?

EUCHARYSTIA-Następny fałszywy dogmat nauki Kościoła Katolickiego !!

piątek, 15 sierpnia 2008 3:07

Eucharystia (gr. eucharistia = dziękczynienie), w nauce Kościoła katolickiego, to sakrament symbolizujący ciało i krew Chrystusa. Kościół twierdzi, że „znaki chleba i wina, stają się w tajemniczy sposób Ciałem i Krwią Chrystusa” (Katechizm Kościoła Katolickiego, str. 321). Oto najważniejsze twierdzenia, zaczerpnięte z Małej dogmatyki dla świeckich, L.Rudloff, str.154):

  • Eucharystia Święta jest prawdziwą przez Chrystusa ustanowioną ofiarą i sakramentem.
  • W Eucharystii świętej jest prawdziwie i rzeczywiście obecne Ciało i Krew Pana Jezusa.
  • Sposób, w jaki Chrystus staje się w Eucharystii obecnym, nazywa Kościół „transsubsstancjacją” czyli  „przeistoczeniem”.
  • Chrystus Pan jest obecnym w każdej cząstce Eucharystii.
  • Msza św. jest prawdziwą i właściwą ofiarą.
  • Ofiara mszy św. jest w swej istocie równa ofierze krzyżowej.

Pomimo, że Eucharystia zajmuje tak doniosłą rolę w Kościele katolickim, należy zastanowić się nad jej pochodzeniem. Czy jest to rzeczywiście nauka Nowego Testamentu? A jeśli nie, to jak doszło do powstania tak bogatego, pełnego splendoru ceremoniału?

Ewolucja dogmatu o przeistoczeniu

Chociaż w czasach apostolskich obrządek Pamiątki Wieczerzy Pańskiej był bardzo prosty i zrozumiały, mimo to z upływem czasu pojęcie pamiątki nabrało zupełnie nowego znaczenia. Już w pismach Cypriana (200-258 po Chr.) pojawia się pojęcie ofiary, w odniesieniu do Pamiątki Wieczerzy Pańskiej. Początkowo jednak łączy się ją z ofiarą samych wiernych, poświęcających się Bogu. W roku 394 wprowadza się codzienną celebrację. Natomiast w 787 r. na Soborze Nicejskim dochodzi do przyjęcia twierdzenia, że chleb i wino używane do Wieczerzy Pańskiej ulega przeistoczeniu. W związku z tym doszło do wielu nieporozumień i starć.

W końcu jednak nauka o przeistoczeniu odniosła zwycięstwo w XII w. Doktryna ta zostaje usankcjonowana przez Sobór Laterański w 1215 r. Z kolei papież Honoriusz III w 1220 r. wprowadza adorację, tzw. „podniesienie” hostii, a Urban IV w r. 1264 ustanawia święto Bożego Ciała wraz z uroczystymi procesjami. Natomiast Tomasz z Akwinu i Albert Wielki precyzują samą teorię mszy. Podczas Soboru w Konstancji w r. 1415 dochodzi do kolejnego posunięcia, pozbawia się wiernych prawa do korzystania z kielicha, zaś Sobór Trydencki, 11. XI. 1551 r. ostatecznie sformułował doktrynę Eucharystii, a 17. IX. 1562 r. — doktrynę mszy.

Oto niektóre postanowienia tego soboru: „Jeśli ktoś twierdzi, że ofiara Mszy św. jest tylko ofiarą pochwalną i dziękczynną, albo jedynie prostym wspomnieniem ofiary dokonanej na krzyżu, ale nie ofiarą przebłagalną (…) i że nie powinna być ofiarowana za żywych i umarłych, za grzechy, kary, zadośćuczynienia i inne potrzeby — niech będzie wyklęty” (Wiara wyzwolona z więzów, David Goodimg).

„Kto zaprzecza, że w sakramencie przenajświętszej Eucharystii prawdziwie, rzeczywiście i istotnie zawarte jest ciało i krew wraz z duszą i boskością naszego Pana Jezusa, a w związku z tym cały Chrystus i twierdzi, że jest to tylko znak, symbol i działanie, ten jest wyłączony” (Biblia a Rzym, Herman I.Hegger).

„Kto mówi, że wszyscy wierzący chrześcijanie muszą zgodnie z Bożym przykazaniem (…) otrzymywać obie postacieEucharystii, ten jest wyłączony” (Biblia a Rzym, Herman I.Hegger). [chleb i wino]

Jak łatwo dostrzec, rozwój nauki o ofierze Eucharystii, przebiegał przez długie wieki i nieprzerwanie trwa po dzień dzisiejszy. Kult Eucharystii, jako ofiary równej ofierze Pana Jezusa na Golgocie, stoi w centrum życia Kościoła katolickiego, zaciemniając tym samym rzeczywiste znaczenie pojednawczej i wystarczającej, jedynej ofiary Chrystusa. Jeden z kardynałów, Herbert Vaughan, stwierdził nawet, że „msza święta przewyższa poniekąd czyn Kalwarii” (On the Holy Sacrifice of the Mass, str. 42).

W myśl nauki Kościoła katolickiego, z Eucharystią nierozerwalnie związany jest urząd kapłański. Jak wielkie ma on znaczenie wynika chociażby ze słów zmarłego kard. Stefana Wyszyńskiego, który w przemówieniu podczas święceń kapłańskich powiedział: „Otrzymaliście w tej chwili straszliwą (!) władzę. To jest władza nie tylko nad szatanami, nie tylko nad znakami sakramentalnymi, ale przede wszystkim - nad samym Bogiem! Jesteście przecież „spirituales imperatores”, a jako tacy, macie władzę rozkazywać nawet samemu Bogu. On tego zapragnął, on tego od was chciał! Będziecie Mu rozkazywać, gdy na wasze słowa, zstępować będzie na ołtarze - Bóg żywy, choć zakryty, lecz prawdziwy (…) Kto ku Warn patrzy, widzi w Was Boga. Kto do Was się zbliża, nie szuka ludzkiego, ale Bożego. Prawdziwie: Sacerdos, alter Christus! Kapłan jest drugim Chrystusem” (Ateneum Kapłańskie, Zeszyt 2, IX-X 1960 r.). Powyższe słowa nie tylko zastanawiają, ale i nasuwają pewne pytania: Czy Pan Jezus ustanowił i odprawiał ofiarę mszy podczas Ostatniej Wieczerzy Paschalnej? Czy to On ustanowił ceremoniał mszalny? Czy mówił coś o przeistoczeniu? Czy takiej władzy udzielił On apostołom?

Czego uczy pismo święte ?

Pomimo, że Kościół katolicki próbuje odwoływać się do Pisma Świętego dla poparcia nauki o Eucharystii, to jednak prawda Pisma Świętego stoi w jaskrawej sprzeczności z tajemnicą Eucharystii. Pan Jezus nie przyszedł niczego zaciemnić, ale objawić, a Jego nauka była skierowana do prostych ludzi. Z tego też powodu wysławiał Swojego Ojca, „że zakrył te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawił je prostaczkom” (Mateusza 11:25).

Słowa Jezusa: „To jest ciało moje (…) to jest krew moja, mają znaczenie czysto symboliczne. Pan Jezus wielokrotnie używał przenośni. Oto one: „Ja jestem chlebem, który zstąpił z nieba”. „Ja jestem światłością świata”. „Ja jestem drzwiami dla owiec”. „Ja jestem drogą”. „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym”. „Jam jest (…) gwiazda jasna poranna” (Jana 6:41; 8:12; 10:7; 14:6; 15:1; Objawienie 22:6). Czy ktoś dosłownie traktuje słowa Jezusa, gdy mówi, że jest „chlebem”, „światłością”, „bramą” „drzwiami”, „krzewem”, lub „gwiazdą”? Odpowiedź jest tak oczywista, jak wówczas, gdy apostoł Paweł użył przenośni mówiąc o Kościele, że jest „Ciałem Chrystusa”, a sam Jezus „Głową Kościoła” (Efezjan 2:22-23).

Dlatego, że Pan Jezus nie miał na myśli spożywania rzeczywistego Jego ciała i krwi, dlatego też powiedział do swoich słuchaczy: „Duch ożywia. Ciało nic nie pomaga. Słowa, które powiedziałem do was, są duchem i żywotem” (Jana 6:63). Wobec tego, chleb i wino, pomimo konsekracji, pozostają nadal tym samym, i nie posiadają żadnego znaczenia zbawczego.

Według Nowego Testamentu, Wieczerza Pańska nie posiadała charakteru ofiary eucharystycznej. Gdyby bowiem tak było, to Chrystus faktycznie złożył by ofiarę podczas tej Wieczerzy, a zatem ofiara Golgoty byłaby już zbyteczna. Tak się jednak nie stało, bowiem Odkupienie miało się dokonać przez „drogą krew Chrystusa, jako Baranka niewinnego i nieskalanego”! (1 Piotra 1:19). Z Pisma Świętego wiemy, że „bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia” (Hebrajczyków 9:22). Wobec tego, tzw. bezkrwawa ofiara eucharystyczna nie posiada znaczenia zbawczego, i nie może być ofiarą przebłagalną za grzechy. Zaś twierdzenie, że ofiara mszy św. jest tą samą ofiarą co ofiara krzyżowa, i że jest jej równa, jest nie tylko herezją, ale wprost bluźnierstwem przeciwko Bogu Najwyższemu! Chrystus bowiem nie ustanowił żadnego „misterium” eucharystycznego, w rozumieniu hierarchów Kościoła katolickiego, ale wyłącznie obrządek upamiętniający Jego zbawczą śmierć. Takie było zrozumienie apostoła Pawła, który powiada: „Ten kielich to nowe przymierze we krwi mojej; to czyńcie, ilekroć pić będziecie, na pamiątkę moją. Albowiem, ilekroć ten chleb jecie, a z kielicha tego pijecie, śmierć Pańską zwiastujecie, aż przyjdzie” (1 Koryntian 11:25-26).

Apostolskie stanowisko wyjaśnia jednocześnie, że Zbór Chrystusowy ma „zwiastować” śmierć Chrystusa, a nie ponawiać, wciąż na nowo ofiarę Jezusa. Z kolei duchowa obecność Chrystusa, wśród Jego wyznawców, jest zagwarantowana Jego obietnicą, niezależnie od obrządku Wieczerzy Pańskiej. „A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mateusza 28:20). To nie przeistoczenie sprowadza Chrystusa do naszych serc, ale żywa wiara! O to właśnie modlił się apostoł Paweł, „żeby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach naszych” (Efezjan 3:17).

Powracając do samej ofiary Pana Jezusa czytamy, że Chrystus nie musi codziennie (…) składać ofiar; uczynił to bowiem raz na zawsze, gdy ofiarował samego siebie” (Hebrajczyków 7:27). Dalej czytamy, „że mamy takiego arcykapłana, który usiadł po prawicy tronu Majestatu w niebie, jako Sługa świątyni i prawdziwego przybytku, który zbudował Pan, a nie człowiek" (Hebrajczyków 8:1-2). Jezus więc, jako Najwyższy Kapłan, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych ani też nie służy Mu się rękami ludzkimi” (Dzieje Apostolskie 17:24-25), jak tego uczą hierarchowie katoliccy. Albowiem Chrystus nie wszedł do świątyni zbudowanej rękami (…) ale do samego nieba, aby się wstawiać teraz za nami przed obliczem Boga; I nie dlatego, żeby wielokroć ofiarować samego siebie (…) gdyż w takim razie musiałby cierpieć wiele razy od początku świata; ale obecnie objawił się On jeden raz u schyłku wieków dla zgładzenia grzechu przez ofiarowanie samego siebie (…) Tak Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy Go oczekują” (Hebrajczyków 9:24-26, 28). „Mocą tej woli [Bożej] jesteśmy uświęceni przez ofiarowanie ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze (…) Lecz gdy On złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, usiadł po prawicy Bożej (…) Albowiem jedną ofiarą uczynił raz na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni. Poświadcza nam to również Duch Święty (…) A grzechów ich i ich nieprawości nie wspomnę więcej. Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam nie ma już ofiary za grzech” (Hebrajczyków 10:10, 12, 14-15, 17-18).

Czy świadectwo Pisma Świętego odnośnie jednorazowej ofiary Chrystusa nie jest jednoznaczne? Czy wspomina coś o niekończących się ofiarach eucharystycznych za grzechy? Przecież „zmartwychwzbudzony Chrystus już nie umiera, śmierć nad nim już nie panuje” (Rzymian 6:9). Jak zatem można ponawiać „cierpienia i śmierć” Jezusa w czasie ofiary eucharystycznej? Przecież Chrystus dokonał doskonałego dzieła zbawienia! Wobec tego nauka o transsubstancjacji nie jest niczym innym jak mistyfikacją. Przecież jest oczywiste, że konsekrowany chleb i wino nie zmieniają swojej postaci, nie ulegają żadnemu przeistoczeniu! Nie może więc być mowy o żadnej cudownej przemianie. Takich cudów Pan Jezus nie dokonywał. Przemieniona woda w wino, w Kanie Galilejskiej, stała się rzeczywiście winem, i to nadzwyczajnej jakości. Inaczej jest z tzw. przeistoczeniem!

Katolicka nauka o ofierze eucharystii, nie tylko stoi w jawnej sprzeczności z świadectwem Pisma Świętego, ale odwraca uwagę od jedynej zbawczej ofiary Jezusa Chrystusa, jej zupełnej wystarczalności do zbawienia oraz Jedynego Arcykapłana i Pośrednika nowego przymierza, Jezusa Chrystusa. Istnieje ogromna różnica pomiędzy biblijnym Jezusem, a Jezusem, którego głosi Kościół katolicki. To „inny Jezus”, jak powiada apostoł Paweł (2 Koryntian 11:4). Bowiem Jezus ukazany na kartach Pisma Świętego „złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy”, w przeciwieństwie do setek tysięcy mszy, które nie tylko, że godzą w istotę zbawienia, i zbawienia dać nie mogą, to ponadto są źródłem stałego dochodu Kościoła, wbrew słowom Jezusa: „Darmo wzięliście, darmo dawajcie” (Mateusza 10:8).

Biblia gwarantuje nam „usprawiedliwienie darmo, z łaski Jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie, Którego Bóg ustanowił jako ofiarę przebłagalną przez krew Jego, skuteczną przez wiarę” (Rzymian 3:24-25). Skoro więc nasz Zbawiciel spłacił cały nasz dług, nie ma sensu go nadal spłacać, i to w jakiejkolwiek formie. Na pewno z wdzięcznością powinniśmy wspominać spłatę długu, ale nie ma potrzeby składać kolejnych ofiar za nasze grzechy. Tę złożył Jezus!

Decyzja

Komu wierzymy bardziej: Bogu, który przemawia do nas na kartach Pisma Świętego, czy Kościołowi katolickiemu, którego doktryna powstawała na przestrzeni długich wieków? Każdy musi podjąć osobistą decyzję.

Czy chcesz podlegać „straszliwej władzy” kapłanów katolickich? Czy też pragniesz społeczności z Jedynym Najwyższym Kapłanem, Jezusem Chrystusem, „który sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie, ponieważ trwa na wieki”? Tylko Jezus „może zbawić na zawsze tych, którzy przez Niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nami”! (Hebrajczyków 7:24-25).

Oto świadectwo Pisma Świętego: „Posłuszeństwo lepsze jest niż ofiara” (1 Samuela 15:22). Dlatego Bóg na Kaina i jego bezkrwawą ofiarę nawet „nie wejrzał” (1 Mojżeszowa 4:5). Biblia mówi, że „brata żadnym sposobem nie wykupi człowiek ani też nie da Bogu za niego okupu, bo okup za duszę jest zbyt drogi (Psalm 49:8-9). Tylko Jezus mógł „oddać życie swoje na okup” (Mateusza 20:28). Tak więc nie srebrem albo zlotem, zostaliśmy wykupieni (…) lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego (1 Piotra 1:18-19).

Patty&Mick


Podziel się
oceń
5
1

Takie zdanie mają inni (43) | A jakie jest Twoje zdanie?

http://www.youtube.com/watch?v=UxitVDt9gz0&feature=player_embedded

piątek, 21 lipca 2017

NASZ LICZNICZEK :  446 547  

...a gdyby z Biblią obchodzić się tak jak z telefonem komórkowym? ...byłaby zawsze w kieszeni ...zaglądałoby się do niej kilka razy dziennie ...wracałoby się do domu gdyby się jej zapomniało ...a gdyby używać jej do otrzymywania wiadomości tekstowych? ...a gdyby traktować ją jak coś,bez czego nie można żyć? ...a gdyby dać ją dzieciom w prezencie? ...a gdyby używać jej w podróży? ...a gdyby używać jej w nagłych wypadkach? ...z tym,że Biblia jest praktyczniejsza od telefonu komórkowego, bo nie ma zmartwienia, że nagle zerwie połączenie, ponieważ Bóg zapłacił już rachunek...

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

"Wiem, że Ty możesz wszystko i że żaden twój zamysł nie jest dla ciebie niewykonalny.Któż jest w stanie zaciemnić twój zamysł nierozsądną mową? Aleć to ja mówiłem nierozumnie o rzeczach cudownych dla mnie, których nie rozumiem.Słuchaj, proszę. I ja chcę mówić; będę cię pytał, a Ty racz mię pouczyć! Tylko ze słyszenia wiedziałem o tobie, lecz teraz moje oko ujrzało cię." /Księga Joba 42, 2-5/ ...Tylko ze słyszenia wiedziałam o tobie, lecz teraz moje oko ujrzało cię!! JEZU dziękuję Ci, że mogłam Cię poznać! Że przejąłeś ster mojego życia i mnie prowadzisz...wiem, że z takim sternikiem pokonam każdą przeszkodę, będę trzymać prawidłowy kurs i bezpiecznie dotrę do celu - żywota wiecznego:)... i proszę, nie pozwól mi na to, abym chciała kiedykolwiek stanąć za sterem...wiesz, że to by miało tragiczny koniec.Bo tylko Ty znasz drogę do tego celu...< Życzymy wspaniałej podróży z JEZUSEM przez całe życie! <

Kto -szuka nie błądzi

Wpisz swoj adres e-mail jeśli chcesz aby cię powiadomiono o naszym nowym wpisie.

"Panie Jezu Ty zmieniłeś życie me,miłosnym głosem wołałeś mnie i przytuliłeś mocno w ramiona Swe. Usłyszalam Panie kiedyś twój głos przyjołam Twoje wezwanie,Wyżekłam się o Boże mój tego świata i wybrałam Cię.Chcę być już z Tobą Panie mój ze szczęścia płakać u Twych stóp,chcę być w objęciach Twoich już i mocno trzymać ramię Twę! Moja dusza Panie kocha Cię tęskni i uwielbia,moja dusza Panie pragnie Tylko Cię.Panie Jezu jesteś życiem mym ,słodkościa moich ust.Panie Jezu jesteś życiem moim już."

Kazania

Nasze strony

"Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie" Mat 11-28.

Naszym celem jest głoszenie ewangelii. Dobrej Nowinie o Jezusie Chrystusie!!

"Tak mówi Pan: Oto ja daję wam do wyboru: drogę życia albo drogę śmierci"Jer.21-8.

Zyjemy dla Jezusa :)

"Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną". Obj 3-20

Jesteś naszym gościem: 446547
Nasze wpisy
  • liczba: 484
  • komentarze: 5401
Tyle już działamy: 3818 dni
stat4u

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl