Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 738 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Fałszywe nauki kościoła Katolickiego "POKUTA"

niedziela, 28 września 2008 2:11

Sakrament pokuty nazwany jest również sakramentem nawrócenia, spowiedzi, przebaczenia i pojednania z Bogiem. Kościół rzymskokatolicki zalicza go do tzw. sakramentów uzdrowienia, w którym kapłan pośredniczy pomiędzy Bogiem a człowiekiem i w imieniu Boga odpuszcza mu grzechy. Kościół twierdzi, że sakrament pokuty został ustanowiony przez Chrystusa tuż po zmartwychwstaniu, gdy wyrzekł słowa:
„Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane” (Jan 20, 23). 
     Dalej dodaje: L. Rudloff „Sakrament pokuty jest zatem ustanowiony na sposób sądu. Sędzia (kapłan) ma rozstrzygać, czy grzechy mają być odpuszczone, czy zatrzymane. Musi je tedy znać... Dlatego formą pokuty z ustanowienia jest „spowiedź tajemna” i zawsze w tej formie była wykonywana” (Mała dogmatyka dla świeckich, L. Rudloff, str. 121, 122).  „Spowiedź tajemna (uszna) istniała w Kościele od początku” (tamże, str. 155). Integralną częścią składową sakramentu pokuty jest tzw. odpust zupełny i niezupełny. Polega on na całkowitym darowaniu i zamianie kar doczesnych i wiecznych na tzw. „uczynki pokutne”. Odpust taki otrzymać mogą nie tylko żyjący wierni, ale także dusze w czyśćcu cierpiące. CZYŚĆCIEC-Następny fałszywy Dogmat KK .  Na ten temat można przeczytać w dziale Kategorii FAŁSZYWE NAUKI KATOLICKIE!
     Dlatego, że nauka o siedmiu sakramentach zdefiniowana została dopiero w XII wieku przez Piotra Lombarda, należy zapytać :
Czy rzeczywiście Pan Jezus ustanowił sakrament spowiedzi usznej? 
Czy sakrament spowiedzi został ustanowiony na sposób sądu? 
Czy kapłani są pośrednikami nowego przymierza? 
Czy Biblia uczy o „odpustach” i „uczynkach pokutnych”? 
Czego Pismo Św. uczy o pokucie?

Stanowisko Pisma Świętego
     Chociaż Pan Jezus wielokrotnie wypowiadał się na temat grzechu, pokuty i nawrócenia, nigdy nie wspomniał o sakramencie spowiedzi usznej. Nauka Chrystusa na temat grzechu, jego wyznania i odpuszczenia doskonale harmonizuje z przesłaniem Starego Testamentu. Zarówno Stary, jak i Nowy Testament uczy, że pokutujący zawsze wyznawali grzechy samemu Bogu. Przykładem dla nas powinni być patriarchowie, prorocy i apostołowie. Wymowne pod tym względem są Psalmy. 
     „Grzech mój wyznałem Tobie i winy mojej nie ukryłem. Rzekłem: Wyznam występki moje Panu; Wtedy Ty odpuściłeś winę grzechu mego” (Ps. 32, 1-3, 5, por. Ps. 51, 1-6, 11 oraz Ps. 103, 2-3). W Przypowieściach Salomona z kolei mówi się, że samo wyznanie grzechów jest niewystarczające: „Kto ukrywa występki, nie ma powodzenia, lecz kto je wyznaje i porzuca, dostępuje miłosierdzia" (28, 13). Natomiast w Księdze Izajasza Bóg zapewnia o swoim wielkim miłosierdziu, przewyższającym nasze winy: „Chodźcie więc, a będziemy się prawować - mówi Pan! Choć wasze grzechy będą czerwone jak szkarłat, jak śnieg zbieleją; choć będą czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna” (1, 18)  
     Podobne przykłady znajdujemy w Nowym Testamencie. Oto modlitwa celnika: „Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu” (Łuk. 18, 13). 
     O Zacheuszu czytamy, że nawet nie zdążył wyznać swoich grzechów. I choć był napiętnowany przez otoczenie jako grzesznik, Pan Jezus zapewnił go o zbawieniu (Łuk. 19, 1-10). Podobnie uczynił w stosunku do potępianej jawnogrzesznicy, której powiedział: „Ja cię nie potępiam: Idź i odtąd już nie grzesz” (Jan 8, 11). Pismo Św. jednoznacznie zaprzecza spowiedzi usznej. Gdyby praktyka ta była znana Pismu Świętemu, nie byłoby potrzeby wprowadzać jej dopiero na IV Soborze Laterańskim w 1215 r.

Skąd się wziął konfesjonał?
     Konfesjonał, spowiedź uszna i kapłani w roli pośredników pochodzą ze starożytnego Babilonu. 
     Tam zastosowano po raz pierwszy konfesjonał, aby utrzymać pełną kontrolę nad obywatelami. Wobec tego, jakie znaczenie mają słowa Chrystusa: „Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane?” (Jan 20, 23).
     Poprawne zrozumienie słów Jezusa jest możliwe jedynie wówczas, gdy uwzględnimy wszystkie pozostałe wypowiedzi Pana Jezusa na temat odpuszczania grzechów. Już w samej Modlitwie Pańskiej, ukazany nam został sposób odpuszczenia naszych grzechów. Nie dokonuje się ono bynajmniej na „sposób sądu”, ale poprzez osobiste wyznanie w modlitwie: „I odpuść nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom” (Mat, 6, 12). 
     W modlitwie tej zawarta jest bardzo ważna zasada. Nie możemy oczekiwać Bożego miłosierdzia, jeżeli my sami jesteśmy nieprzejednani wobec naszych winowajców. Na nic więc zda się jakakolwiek spowiedź, jeżeli nie szukamy w pierwszej kolejności pojednania z naszym bliźnim. Co więcej - Pan Jezus stwierdza, że odpuszczanie grzechów „naszym winowajcom”, jest nie tyle przywilejem (danym kapłanom), ale obowiązkiem nas wszystkich. 
     Oto inna wypowiedź Jezusa: „Jeślibyś więc składał dar swój na ołtarzu i tam wspomniałbyś, iż brat twój ma coś przeciwko tobie, zostaw tam dar swój na ołtarzu, odejdź i najpierw pojednaj się z bratem swoim...”(Mat. 5, 23-24). Z kolei w Liście św. Jakuba czytamy: „Wyznawajcie grzechy jedni drugim i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni” (5,16)
     Wobec powyższych stwierdzeń, praktyka spowiedzi usznej - i to przed kapłanem - jest jednym wielkim nieporozumieniem. Prawda jest taka, że ksiądz potrzebuje mojego odpuszczenia, w takim samym stopniu jak ja jego, jeżeli w jakimś stopniu zawinimy wobec siebie. Niedorzecznością natomiast jest wyznawanie grzechów księdzu, które go nie dotyczą, przy jednoczesnym zachowaniu obojętności wobec tych, wobec których się zawiniło. A taka, niestety, jest praktyka w środowisku katolickim. 
     Według Pisma Świętego: „Jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” (1 Tym. 2, 5). Jezus jest pośrednikiem Nowego Przymierza i jako taki „sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie, ponieważ trwa na wieki” (Hebr. 7, 24). A zatem, co by nie powiedzieć o roli duchowych przywódców, jedno jest pewne - nie są oni pośrednikami prowadzącymi ludzi do pojednania z Bogiem!
Nie ulega również wątpliwości, że gdyby apostołowie mieli uprawnienia, jakie Kościół kat. przypisuje sobie (kapłanom), to by z nich korzystali. Czy znajdujemy w Nowym Testamencie potwierdzenie tego? Nie! Apostołowie nie wzywali do „tajemnej (usznej) spowiedzi”, przeciwnie - zachęcali do wyznawania grzechów Bogu. 
     Przykładem tego jest ap. Piotr, który ganiąc Szymona, jednocześnie wzywa go do ukorzenia się przed Bogiem: „Niech zginą wraz z tobą pieniądze twoje, żeś mniemał, iż za pieniądze można nabyć dar Boży... Przeto odwróć się od tej nieprawości swojej i proś Pana, czy nie mógłby ci być odpuszczony zamysł serca” (Dz. Ap. 8, 20, 22). 
     Słowa ap. Piotra powinny być przestrogą dla wszystkich, którzy myślą, że zbawienie można kupić za pieniądze. 
     Pan Jezus powiedział: „darmo wzięliście, darmo dawajcie” (Mat. 10, 8).
     Inny tekst mówi: „Jeśliby zgrzeszył twój brat, strofuj go, a jeśli się opamięta, odpuść mu. A jeśliby siedemkroć na dzień zgrzeszył przeciwko tobie, i siedemkroć zwrócił się do ciebie, mówiąc; Żałuję tego, odpuść mu” (Łuk. 17, 3-4). Pan Jezus uczy, że mamy siebie nawzajem napominać, wzajemnie sobie wybaczać i odpuszczać popełnione przewinienia względem siebie. Dopiero wtedy mamy podstawę zwrócić się do Boga z wyznaniem grzechów.
    „Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości” (1 Jana 1, 9). „A jeśliby kto zgrzeszyły mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy. On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze” (1 Jana 2, 1-2). Nasz Orędownik jest więc u Ojca, w niebie i zasiada na tronie łaski, a nie w konfesjonale (Hebr. 4, 16). 

Wnioski
     Nauka o spowiedzi usznej, o odpustach i pośrednictwie kapłanów kształtowała się przez długie wieki, aż za pontyfikatu Innocentego odbył się IV Sobór Laterański w r. 1215, podczas którego postanowiono: „Każdy wierny bez względu na płeć, skoro doszedł do lat rozeznania, winien się sam dobrze wyspowiadać ze wszystkich grzechów przynajmniej raz na rok przed własnym kapłanem i starać się odprawić wedle możliwości zadaną sobie pokutę (...) w przeciwnym razie należy za życia odmówić mu wstępu do kościoła, a po śmierci pozbawić go chrześcijańskiego pogrzebu” (Kard. P. Gasparri, Katechizm katolicki, str. 342, 343).
     Ostatnim etapem ewolucji sakramentu pokuty były zarządzenia Soboru Trydenckiego: „Jeśliby kto powiedział, że do całkowitego i doskonałego odpuszczenia grzechów nie są potrzebne u penitenta akty, stanowiące jakby materię Sakramentu Pokuty, czyli żal, spowiedź i zadośćuczynienie, zwane trzema częściami pokuty, albo twierdził, że są tylko dwie części pokuty, to jest niepokój sumienia wskutek poznania grzechu i wiara, wzięta z Ewangelii, lub takie rozgrzeszenie, które sprawia, że ktoś wierzy, iż mu Chrystus odpuścił grzechy: niech będzie wyklęty” (Kard. P. Gasparri, tamże, str. 414).
     Pomimo, że przez długie wieki, wierni Kościoła kat. byli zastraszani i zmuszani szukać rozgrzeszenia u księży pod groźbą klątwy, nie zabrakło wśród samych duchownych ludzi odważnych, którzy by się takim praktykom sprzeciwili. Przykładem tego jest Luter, który w 1517 r. sprzeciwił się rzymskokatolickiej nauce o pokucie i odpustach. Wyrazem tego było 95 tez, w których protestował przeciwko odpustom i bogaceniu się duchowieństwa kosztem wiernych.
     Czy dzisiaj, wkraczając w XXI wiek, można być nadal tak zaślepionym i ignorować oczywiste fakty, dotyczące zafałszowania nauki o pokucie? Czy przesłanki rozumowe, przykłady biblijne oraz fakty historyczne nie są dość wystarczające, aby zrozumieć, że Bóg jest miłością i usprawiedliwia nas z wiary, darmo, z łaski Jego przez odkupienie w Jego Synu?
     Właśnie na tym polega prawdziwa pokuta. Jest ona przemianą naszego umysłu. To spojrzenie na grzech z Bożej perspektywy. To nienawiść do grzechu z jednoczesnym zerwaniem i porzuceniem go. Taka pokuta rodzi się w sercu człowieka pod wpływem miłości i łaski Bożej. Jest odpowiedzią na Boże Słowo i Bożą miłość. Jest więc darem Bożym, pomimo, że to Bóg wzywa nas do pokuty (2 Tym. 2, 25; Dz. Ap. 17. 30).
Wszelkie zaś tzw. „pokutne uczynki”, w postaci modlitw, postów i jałmużny są nie tylko wypaczeniem ich rzeczywistego znaczenia, ale wprost profanacją tego, o czym Chrystus powiedział, że ma pochodzić z serca, z wewnętrznej potrzeby (Mat. 6, 1-8).
     Pamiętam, że już jako dziecko, w związku ze spowiedzią uszną, miałem mieszane uczucia. Jakimś lękiem przejmował sam wystrój kościoła, czarny ubiór zakonnic i księży. Jeszcze dziś (po (;;;) latach) wspominam ich surowe oblicza i spojrzenia. Zwyczajem ich było wytargać za uszy, ciągnąć za pejsy, a nawet dać po głowie. Myśl, że mam iść do spowiedzi i mówić o swoich przewinieniach obcemu człowiekowi, którego się bałem, przejmowała grozą. Przeżywałem prawdziwy koszmar. I już od dziecka wyczuwałem, że jest w tym coś, czego nie mogłem w żaden sposób zaakceptować, pomimo że nie rozumiałem jeszcze tego, iż zadawano gwałt mojemu sumieniu. Sama spowiedź uszna jest sztucznym nawróceniem i wymuszonym aktem pokuty.
     Dzięki Bogu, skończył się ten koszmar, kiedy poznałem i przyjąłem jedyną prawdziwą Ewangelię! To ona dokonała zmiany sposobu myślenia, i odrodzenie wyzwalając mnie nie tylko z niewoli grzechu, ale również z więzów katolickiej tradycji i dogmatów.

Podziel się
oceń
5
0

Takie zdanie mają inni (6) | A jakie jest Twoje zdanie?

Fałszywe nauki katolickie czczenie ,modlenie się do Obrazów Figórek i kłananie się im! -BAŁWOCHWALSTWO!!

piątek, 19 września 2008 11:28
 
"(1) Nie nam, Panie, nie nam, ale imieniu swemu daj chwałę, Dla łaski swojej, dla
wierności swojej!
(2) Dlaczego mają mówić narody: Gdzież jest ich Bóg?
(3)
Bóg nasz
jest w niebie, Czyni wszystko, co zechce.
(4)
Bożyszcza ich są ze srebra i złota,
Są dziełem rąk ludzkich.
 (5) Mają usta, a nie mówią, Mają oczy, a nie widzą.
 (6) Mają uszy, a nie słyszą, Mają nozdrza, a nie wąchają.
 (7) Mają ręce, a nie
dotykają, Mają nogi, a nie chodzą, Ani nie wydają głosu krtanią swoją.
 (8) Niech
będą im podobni twórcy ich, Wszyscy, którzy im ufają!"
(Ks. Psalmów 115:1-8, Biblia Warszawska)
 
"(22) Mienili się mądrymi, a stali się głupi.
 (23) I zamienili chwałę nieśmiertelnego Boga
na obrazy przedstawiające śmiertelnego człowieka, a nawet ptaki,
czworonożne zwierzęta i płazy."
(List do Rzymian 1:22-23, Biblia Warszawska)
"(24) Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc 
Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych
(25)
ani też nie służy mu się rękami
ludzkimi, jak gdyby czego potrzebował, gdyż sam daje wszystkim
życie i tchnienie, i wszystko.
 (26) Z jednego pnia wywiódł też wszystkie narody ludzkie,
 aby mieszkały na całym obszarze ziemi, ustanowiwszy dla nich
 wyznaczone okresy czasu i granice ich zamieszkania,
(27)
żeby szukały Boga, czy go może nie wyczują i nie znajdą, bo
przecież nie jest On daleko od każdego z nas.
 (28)
Albowiem w nim żyjemy i poruszamy
się, i jesteśmy, jak to i niektórzy z waszych poetów powiedzieli:
 Z jego bowiem rodu jesteśmy.
 (29) Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że bóstwo jest
podobne do złota albo srebra, albo do kamienia,
wytworu sztuki i ludzkiego umysłu.
(30) Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy,
 teraz jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali,
 (31)
gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie
sądził świat sprawiedliwie przez męża, którego ustanowił,
 potwierdzając to wszystkim
przez wskrzeszenie go z martwych."
(Dzieje Apostolskie 17:24-31, Biblia Warszawska)
"(9) Wytwórcy bałwanów są w ogóle niczym, 
a ich ulubione wytwory są bez wartości, ich czciciele są ślepi,
 a oczywista ich niewiedza naraża ich na hańbę.
(10) Któż wytwarza bóstwo i odlewa bałwana, który na nic się nie zda?
 (11) Oto wszyscy jego towarzysze narażają się na wstyd,
a rzemieślnicy - wszak to tylko ludzie; niech się
zbiorą wszyscy i staną, a przelękną się i wszyscy się zawstydzą.
 (12)
Kowal wytwarza je pracując przy żarze węgla,
 nadaje mu kształt uderzeniami młota i robi go za
pomocą swojego ramienia; gdy jest głodny, traci siłę,
 gdy nie pije wody, omdlewa.
(13) Snycerz rozciąga sznur, kreśli zarysy czerwonym ołówkiem,
 wycina go dłutem, wymierza go cyrklem i wykonuje go na podobieństwo człowieka,
 jako piękną postać ludzką, która ma być ustawiona w domu,
 (14)
narąbie sobie cedrów lub bierze cyprys
albo dąb i czeka, aż wyrośnie najsilniejsze pośród drzew leśnych,
 sadzi jodłę, która rośnie dzięki deszczom.
(15)
Te służą człowiekowi na opał, bierze je, aby się
ogrzać, roznieca także ogień, aby napiec chleba.
Nadto robi sobie boga i oddaje mu
pokłon, czyni z niego bałwana i pada przed nim na kolana.
(16)
Połowę jego spala w ogniu, przy drugiej jego połowie spożywa mięso,
 piecze pieczeń i je do syta, nadto
ogrzewa się przy tym i mówi: Ej, rozgrzałem się, poczułem ciepło!
 (17) A z reszty czyni sobie boga, swojego bałwana,
przed którym klęka i któremu oddaje pokłon, i do
którego się modli, mówiąc: Ratuj mnie, gdyż jesteś moim bogiem!
(18) Nie mają poznania ani rozumu, bo zaślepione są ich oczy,
 tak że nie widzą, a serca zatwardziałe, tak że nie rozumieją.
(19)
A nikt tego nie rozważa i nikt nie ma tyle
poznania i rozumu, aby rzec:
Jedną jego połowę spaliłem w ogniu i na jego węglach
napiekłem chleba, upiekłem też mięso i najadłem się,
a z reszty zrobię ohydę i będę klękał przed drewnianym klocem?
 (20) Kto się zadaje z popiołem, tego zwodzi omamione
serce, tak że nie uratuje swojej duszy ani też nie powie:
 Czy to nie złuda, czego się trzymam?"
(Ks. Izajasza 44:9-20, Biblia Warszawska)
"(3) Nie będziesz miał innych bogów obok mnie.
 (4) Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej
czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole,
 i tego, co jest w wodzie pod ziemią.
(5)
Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan,
Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców
na synach do trzeciego i czwartego pokolenia
tych, którzy mnie nienawidzą.
 (6) A okazuję łaskę do tysiącznego
pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań."
(Ks. Wyjścia 20:3-6, Biblia Warszawska)


"(22) Mienili się mądrymi, a stali się głupi.
 (23) I zamienili chwałę nieśmiertelnego Boga
na obrazy przedstawiające śmiertelnego człowieka,
 a nawet ptaki, czworonożne
zwierzęta i płazy"
(List do Rzymian 1:22-23, Biblia Warszawska)


"(28) Albowiem w nim żyjemy i poruszamy się, 
i jesteśmy, jak to i niektórzy z waszych
poetów powiedzieli: Z jego bowiem rodu jesteśmy.
(29)
Będąc więc z rodu Bożego, nie
powinniśmy sądzić, że bóstwo jest podobne do złota albo srebra,
 albo do kamienia, wytworu sztuki i ludzkiego umysłu.
(30) Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy
niewiedzy, teraz jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali,
 (31)
gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie
 przez męża, którego
ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z martwych."
(Dzieje Apost. 17:28-31, Biblia Warszawska)			

Podziel się
oceń
1
0

Takie zdanie mają inni (13) | A jakie jest Twoje zdanie?

Cztery rzeczy,które Bóg chce Ci powiedzieć.

niedziela, 14 września 2008 13:47
1. otrzebujesz zbawienia.
  • "Wszyscy  zgrzeszyli  i brak im chwały Bożej" Rzymian3,23
  • "Podstępne jest serce,bardziej niż wszystko inne, i zepsute,którz może je poznać?" Jeremiasz 17,9
  • "Wszyscy staliśmy się podobni do tego co nieczyste,a wszystkie nasze cnoty sa jak szata splugawiona" Izajasz 64,6
  • "Wszyscy jak owce zbłądziliśy ,każdy z nas na własną drogę zboczył" Izajasz 53,6
  • "Nie ma na ziemi człowieka sprawiedliwego,który by tylko dobrze czynił i nie grzeszył" Kazn.Salomon 7,20
  • "Jeśli kto nie narodzi się na nowo ,nie może ujrzeć Królewstwa Bożego" Jan 3,3
2. ie możesz sam się zbawić.
  • "Nie jedna droga zda się człowiekowi prosta,lecz w końcu prowadzi do śmierci" Przyp.Salomon 14,12
  • "Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon,a uchybi w jednym ,stanie się winnym wszystkiego" Jakub 2,10
  • "Z uczynkó zakonu nie będziesz usprawiedliwiony żaden człowiek" Galacjan 2,16
  • "Pan Jezus powiedział;Ja jestem droga,prawda i zywot,nikt nie przychodzi do Ojca ,tylko przezemnie" Jan 14,6
  • "Nie ma w nikim innym zbawienia;albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem ,danego ludziom,przez które moglibyśmy być zbawieni" Dz.Apostolskie 4,12
3. ezus przygotował już dla Ciebie zbawienie.
  • "Tak Bóg umiłował świat,że Syna swego jednorodzonego dał,aby każdy kto weń wierzy nie zginął,ale miał żywot wieczny" Jan,3,16
  • "Wszyscy jak owce zbłądziliśy ,każdy z nas na własną drogę zboczył,a Pan jego dotknął  karą za winę nas wszystkich" Izajasz 53,6
  • "Chrystus raz za grzechy cierpiał sprawiedliwy za niesprawiedliwych ,aby was przywieść do Boga" 1 Piotra 3,18
4. an Jezus ma moc,aby Cię zbawić i strzec.
  • "Może zbawić na zawsze tych ,którzy przez niego przystępują do Boga ,bo żyje zawsze aby się wstawiac za nimi" Hebrajczyków ,7,25
  • "Może ustrzec od upadku i stawić nieskalanych z weselem przed obliczem swej chwały" Judy 24
  • "Umie Pan wyrwać pobożnych z pokuszenia ,bezbożnych zaś zachować na dzień sądu celem ukarania" 2 Piotra 2,9
  • "A że sam przeszedł cieepienie i próby ,może dopomóc tym,którzy przez próby przechodzą" Hebrajczyków 2,18

Wobec tego.......
                                               Odwróc się od grzechu
   "Jeśli się nie upamiętacie ,wszyscy podobnie poginiecie"  Łukasz 13,3
                                               
W
yznaj Bogu swe grzechy

    "Jeden jest Bóg ,jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi ,człowiek Chrystus Jezus" 1 Tymoteusza 2,5
                                                Wierz w Jezusa
    "Jeśli ustami swoimi wyznasz,że Jezus jest Panem ,i uwierzysz w sercu swoim ,że Bóg wzbudził go z martwych ,zbawiony będziesz " Rzymian 10,9
     "Uwierz w Pana Jezusa ,a będziesz zbawiony"  Dz.Apostolskie 16,3
 

Podziel się
oceń
0
0

Takie zdanie mają inni (7) | A jakie jest Twoje zdanie?

FAŁSZYWE NAUKI KATOLICKIE!! Kościół świętych-modlitwy do zmarłych i za zmarłych ....

czwartek, 11 września 2008 1:37
W roku liturgicznym Kościoła katolickiego obok misterium Chrystusa oraz kultu Marii równie wybitne miejsce zajmuje kult świętych. W najnowszym katechizmie czytamy: „Po wyznaniu wiary
w »święty Kościół powszechny«, Symbol Apostolski dodaje »świętych obcowanie(...)«. Czymże jest Kościół, jak nie zgromadzeniem wszystkich świętych?”.
     Na szczególną uwagę, w myśl nauki Kościoła, zasługuje jednak wstawiennictwo świętych: „Ponieważ mieszkańcy nieba, będąc głębiej zjednoczeni z Chrystusem, jeszcze mocniej utwierdzają cały Kościół w świętości(...) nieustannie wstawiają się za nas u Ojca, ofiarując Mu zasługi, które zdobyli na ziemi(...) Ich przeto troska braterska wspomaga wydatnie słabość naszą”. Kościół katolicki – czcząc świętych – uczy, że „obcowanie ze świętymi łączy nas z Chrystusem”. (str. 233, 235). Zaś cześć oddawana świętym jest uwielbieniem samego Boga. 
     W związku ze swoistym podziałem Kościoła na świętych w niebie, pielgrzymujących na ziemi oraz pokutujących w czyśćcu, Kościół katolicki wyznaje: „Uznając w pełni tę wspólnotę całego Mistycznego Ciała Jezusa Chrystusa, Kościół pielgrzymów od zarania religii chrześcijańskiej czcił z wielkim pietyzmem pamięć zmarłych, a »ponieważ święta i zbawienna jest myśl modlić się za umarłych, aby byli od grzechów uwolnieni«
(2 Mach. 12, 45), także modły za nich ofiarowywał. Nasza modlitwa za zmarłych nie tylko może im pomóc, lecz także sprawia, że staje się skuteczne ich wstawiennictwo za nami” (tamże, str. 235). 

 Początek kultu
     Kult męczenników, który początkowo skupiał się wokół miejsca pochówku, kiedy objął co wybitniejszych (w rozumieniu Kk) biskupów, mnichów i mniszki, stopniowo rozszerzał się, aż
w końcu stał się powszechny, m.in. za sprawą tzw. kalendarzy świętych oraz przenoszenia ich relikwii z cmentarzy do kościołów, które dzięki temu stawały się centrum kultu. Dodać należy, że cenne dla Kościoła relikwie składane były pod ołtarzem, co Kościół przedstawia jako najstarszą formę kanonizacji.
     Jak ogromną wagę przywiązuje Kościół katolicki do kultu świętych, ich relikwii, a w następstwie i ich wizerunków, wyraźnie widać w codziennej praktyce Kościoła, jego liturgii oraz w dogmatyce uzasadniającej ów kult. Przypomnijmy tu, jakże restrykcyjne postanowienia soboru trydenckiego: „Bezbożnie myślą ci, którzy zaprzeczają, że można wzywać świętych z wieczystej szczęśliwości, lub twierdzą, że nie będą oni modlić się za ludźmi; lub też wzywanie ich, by się modlili za nas jako jednostki, jest bezbożnością; lub że jest to
w sprzeczności ze Słowem Bożym i przeciwstawia się dla jedynego Pośrednika pomiędzy Bogiem
a ludźmi, Jezusa Chrystusa (1 Tym. 2, 5); lub że głupotą jest, by sercem i ustami błagać tych, którzy sprawują rządy w niebie” (25 sesja, 1563 r.). „Kto mówi, że nie- słuszną rzeczą jest odprawiać msze ku czci świętych, ten jest wyklęty” (sobór trydencki, 22 sesja, 1562 r.). Również w Konstytucji o liturgii Kościół katolicki zwraca uwagę na konieczność czci świętych, bowiem to oni – przez swoje zasługi – wypraszają pozostałym wiernym dobrodziejstwa Boże. 

 Stosunek do kultu 
     Biorąc pod uwagę, że Kościół katolicki przez długie wieki tworzył wątpliwą podbudowę dogmatyczną dla kultu świętych, ulegając pogańskim wpływom, szukając oparcia w apokryfach i tradycji, kult ten, jakkolwiek by był uzasadniany, jest sprzeczny z jednoznacznym stanowiskiem Pisma Świętego. Kościół katolicki, kierując uwagę swoich wiernych w stronę umarłych: Marii, świętych i pokutujących w czyśćcu, zachęca do społeczności z umarłymi, co jest swoistym przejawem nekromancji potępianej przez Biblię (3 Mojż. 19, 31; 5 Mojż. 18, 9-14). Pismo Święte zabrania jakichkolwiek kontaktów z umarłymi: „A gdy wam będą mówić: Radźcie się wywoływaczy duchów..., to powiedzcie: Czy lud nie ma radzić się swojego Boga? Czy ma radzić się umarłych w sprawie żywych?” (Izaj. 8, 19-20)
     Kościół katolicki czerpiąc z innych źródeł niż Pismo Święte (apokryfy, tradycja, tzw. cudowne objawienia, kulturowe zapożyczenia) skazany jest na duchową ciemność i ostateczną całkowitą klęskę. Twierdzenie Kościoła katolickiego, że winniśmy modlić się do świętych jako wstawienników, jest sprzeczne z nauką Pana Jezusa. Chrystus wyraźnie wskazał, do kogo należy się modlić i jednocześnie podkreślił, że: „...nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przez Niego” (Jan 14, 6). 
     Rozważając kwestię czci tzw. świętych w kontekście Pisma Świętego, zastanawiać musi pokorna postawa apostoła Piotra w domu Korneliusza. Czytamy, że gdy Korneliusz „padł do nóg jego i złożył mu pokłon(...) Piotr podniósł go, mówiąc: Wstań, i ja jestem tylko człowiekiem” (Dz. 10, 25-26). Czy podobnie nie postąpiłby Piotr i dzisiaj? Czyż nie potępiłby kultu świętych? Czy zatem postawa rzekomych następców Piotra nie stoi w rażącej sprzeczności z pokorą Piotra? Jak można czcić tzw. świętych, skoro nawet aniołowie nie przyjmowali chwały? Jak zareagował Anioł Pański, gdy Jan upadł do jego nóg, by mu oddać pokłon? Oto jego słowa: „Nie czyń tego! Jam współsługa twój i braci twoich.... Bogu oddaj pokłon!”
(Obj. 19, 10 por. 22, 8-9). Również ap. Paweł uznaje cześć aniołów za niedopuszczalną: „Niech was nikt nie potępia, kto ma upodobanie w poniżaniu samego siebie i w oddawaniu czci aniołom(...)” (Kol. 2, 18). 
     Jeśli więc cześć aniołów jest niedopuszczalna, to o ileż bardziej ludzi! Nie czytamy, aby chrześcijanie pierwszego wieku czcili ukamienowanego Szczepana. Nie czytamy też o szczególnej czci dla Maryi czy Jana Chrzciciela.

 Co mówi Biblia
    * Po pierwsze, Pismo Święte wyraźnie uczy, że wszyscy wyznawcy Chrystusa zostali powołani do świętości (1P. 1, 15; 2, 9).* Po drugie, to żyjący święci (a nie zmarli) wezwani są, „aby zanosić błagania, modlitwy, prośby i dziękczynienia za wszystkich ludzi” (1Tym. 2, 1).* Po trzecie, nasze modlitwy kierowane są do Boga jedynie w imieniu Pana Jezusa (a nie świętych), i to z uwagi na Jego zasługi i Jego krew (Jan 14, 13-15; Hebr. 4, 14-16; 10, 19-20). 
     Niewątpliwie powinniśmy znać imiona bohaterów wiary, pamiętać o ich zasługach oraz przelanej krwi męczenników, ale jednocześnie musimy odrzucić twierdzenie, że to zmarli święci pośredniczą i wstawiają się za nami. Twierdzenie to jest sprzeczne z nauką Pisma Świętego. Historia kultu świętych nie ma nic wspólnego ze świadectwem Biblii, a jej korzenie wywodzą się z pogańskiego kultu greckich bóstw i herosów.
Kult wizerunków
     Smutną konsekwencją bałwochwalczego kultu świętych i ich relikwii jest kult obrazów, figur i posągów. Artykuł wiary soboru trydenckiego mówi: „Stanowczo twierdzimy, że należy mieć i zachowywać obrazy Chrystusa, wiecznie dziewiczej Matki Boskiej, jak również innych świętych, że należy okazywać im należną cześć i uwielbienie”. Zaś w najnowszym katechizmie twierdzi się, że „Syn Boży przyjmując ciało, zapoczątkował nową »ekonomię« obrazów” (pkt. 2131).
     Co mówi Pismo Święte? Czy popiera stanowisko Kościoła katolickiego? Oto co mówi Dekalog: „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu(...) Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył(...)”
     Odstępcom – Bóg zapowiada karę, przestrzegającym przykazań – łaskę. Po której stronie znajduje się Kościół, który zniósł przykazanie zabraniające wszelkiego bałwochwalstwa? Stwierdzenie, że „Syn Boży przyjmując ciało, zapoczątkował nową »ekonomię obrazów«” jest jednym z wielu bluźnierstw
w doktrynie Kościoła katolickiego. Pan Jezus nie unieważnił ani jednego przykazania Dekalogu (Mat. 5, 17-19). Ponadto, jako uczestnicy nowego przymierza, „w wierze,
a nie w oglądaniu pielgrzymujemy” (2 Kor. 5, 7). Również słowa Chrystusa: „błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” nade wszystko podkreślają wartość wiary. I przypomnieć w tym miejscu wypada, że „wiara jest ze słuchania(...)”, a nie z widzenia (Rzym. 10,17)

 Podsumowanie
     Według Pisma Świętego grzech jest przestępstwem Prawa Bożego (1J. 3, 4). I jakkolwiek każdy grzech oddziela nas od Boga, to bałwochwalstwo szczególnie mocno zostało napiętnowane przez Biblię. Począwszy od wystąpienia Mojżesza aż do proroka Malachiasza, bałwochwalstwo – w każdej postaci – było bezlitośnie zwalczane. Podobnie było w okresie działalności Chrystusa, a później apostołów (Dz. 17, 29-30; Rzym. 1, 23-25). O Bożej dezaprobacie dla bałwochwalstwa czytamy: „Ja, któremu na imię jest Jahwe, chwały swojej nie odstąpię innemu, ani czci mojej bożkom” (Izaj. 42, 8 BT). 
     Biorąc pod uwagę, że „całe Pismo przez Boga jest natchnione(...)” i że jest wolne od błędów – jak uczy Kościół katolicki – oraz że Bóg jest niezmienny, jakiekolwiek próby usprawiedliwiania czci dla świętych, ich relikwii i wizerunków – są bez znaczenia. Kult ten, tak bardzo rozwinięty w Kościele katolickim, jest kolejnym dowodem odstępstwa od nauki Pisma Świętego. Niech więc wezwanie ap. Pawła pobudzi otwarte serca do jedynie słusznej decyzji: „Przeto, najmilsi moi, uciekajcie od bałwochwalstwa!” (1Kor. 10, 14).



Podziel się
oceń
1
0

Takie zdanie mają inni (19) | A jakie jest Twoje zdanie?

Czy chrześcijanie powinni używać tytułów religijnych?

piątek, 05 września 2008 15:09
 Dużo się mówi o tym, że obecnie w chrześcijaństwie brak jest duchownych. Jednakże nie brak wśród nich tytułów religijnych. Jedna są proste, inne pretensjonalne. Oto kilka przykładów:
  • duchowny: „Wielebny”
  • biskup anglikański: „Jego Wielebność Lord Biskup”
  • biskup rzymskokatolicki (we Włoszech): „Jego Ekscelencja Najznakomitszy i Przewielebny Monsignore”
  • kardynał: „Jego Eminencja”
  • papież: „Ojciec Święty”, „Ojciec Przenajświętszy”, „Patriarcha Zachodu”, „Prymas Włoch”, „Biskup Rzymu”, „Wikariusz Jezusa Chrystusa”, „Sukcesor Księcia Apostołów”, „Najwyższy Kapłan Kościoła Powszechnego”, „Arcybiskup Metropolita Prowincji Rzymskiej”, „Suweren Państwa Miasta Watykańskiego”, „Sługa Sług Bożych”

 Takich tytułów, jak „wielebny” czy „biskup” używa się od dawna, że większości wiernych nie rażą. Czy jednak znajdują uzasadnienie w Biblii?

„Wielebny”, „biskup” i „kardynał”

 W przekładzie King James Version określenie „wielebny” pojawia się tylko raz, w Psalmie 111:9, który brzmi: „święte i wielebne jest jego imię”. Czyje imię ? W następnym wierszu czytamy: „Bojaźń PANAjest początkiem mądrości(Psalm 111:10). W pewnym przekładzie katolickim te dwa wersety oddano tak: „Święte i wzbudzające grozę jego imię. Podstawą mądrości jest bojaźń Jahwe  (The New Jerusalem Bible). Wobec tego — zgodnie ze Słowem Bożym — uwielbienie, czyli zbożna bojaźń, należy się wyłącznie  BOGU Wszechmocnemu. Czy jest, więc, rzeczą właściwą okazywać je ludziom?

prawosławny arcybiskuparcybiskup w pełnej krasie

 „Kto o biskupstwo się ubiega, pięknej pracy pragnie” - napisał Paweł do Tymoteusza (1Tymoteusza 3:1). Jednakże w The New Jerusalem Bible werset ten brzmi: „Kto chce objąć przewodnictwo jako starszy, pragnie szlachetnego zadania”. Pierwszych chrześcijan, spełniających odpowiedzialne obowiązki, nazywano „starszymi” i „nadzorcami”. Czy były to tytuły ? Nie. Nigdy nie mówiono o takich mężczyznach „Biskup Piotr” lub „Starszy Jakub”. Terminy: „starszy” i „nadzorca” (biskup) odnoszą się do tych, którzy pełnią funkcję związaną z przewodzeniem i odpowiedzialnością. Określają także kwalifikacje zamianowanych mężczyzn i wykonywaną przez nich pracę.

 A co można powiedzieć o tytule „kardynał” ? Czy występuje w Biblii? Bynajmniej. Nie znajdziemy go w żadnym przekładzie. Kościół rzymskokatolicki istotnie przyznaje, że nie jest to tytuł biblijny. New Catolic Encyclopedia wyjaśnia: „Słowo to pochodzi od łacińskiego cardo, co znaczy ‘zawias’, a według wypowiedzi papieża Eugeniusza IV, jak drzwi domu obracają się na zawiasach, tak stolica Apostolska - drzwi całego kościoła - spoczywa na kardynalstwie i znajduje w nim podporę”. Dzieło to informuje również, że „kardynałom przysługuje przywilej korzystania z tytułu ‘EMINENCJA’ ”. Ich pozycja pozwalała im również nosić czerwoną sutannę i czerwoną piuskę. Czy apostołowie mieli takie ‘przywileje’ ? Biblia odpowiada przecząco.

„Pan”, „monsignore” i „ojciec”

 Czy duchownych powinno się nazywać panami ? Do biskupów anglikańskich wierni zwracają się przez „lord” czyli „panie”. Niektórzy dostojnicy kościoła katolickiego we Włoszech, tytułowani są „monsignore”, co znaczy „mój panie”. Są kraje, gdzie kaznodzieje Holenderskiego Kościoła Reformowanego używają tytułu domine, wywodzącego się od łacińskiego słowa dominus, czyli „pan”.Jednakże Jezus polecił swym uczniom: „Wiecie, że ci, którzy są przywódcami narodów, panują nad nimi (…) Nie powinno być tak wśród was” (Mateusza 20:25-26, . Również apostoł Piotr napisał: „[Paście trzodę Bożą] nie jako panujący nad tymi, którzy są wam poruczeni, lecz jako wzór dla trzody” (1Piotra 5:3) Kiedy Jezus pokornie umył swym uczniom nogi, powiedział do nich: „Wy nazywacie mnie Nauczycielem i Panem, i słusznie mówicie, bo jestem nim” (Jana 13:13). Czy to jest właściwe, by ludzie używali tytułów religijnych, przysługujących Bogu i Jego Synowi?

 A czy stosowny jest tytuł „ojciec” ? Używają go powszechnie katolicy i anglikanie. W niektórych krajach często mawia się tez „padre”, czyli „ojcze”. Jezus jednak uczył swych naśladowców: „Nikogo (…) na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim; albowiem jeden jest Ojciec wasz — Ten w niebie” (Mateusza 23:9). Podobnie oddaje to The New English Bible: „Żadnego człowieka na ziemi nie nazywajcie ‘ojcem’”. Dlaczego duchowni i ich stronnicy nie słuchają tego nakazu Pana Jezusa Chrystusa ? Papież jest zwykle nazywany „Ojcem Świętym”, ale jego otoczenie we Włoszech często zwraca się do niego przez Santissimo Padre, co znaczy „Ojcze Przenajświętszy. „Ojciec Święty” to tytuł, który pojawia się w Biblii tylko raz (Jana 17:11,Biblia Tysiąclecia). Przysługuje wyłącznie Istocie Najwyższej TYLKO BOGU!! NIE PAPIEŻOWI!!. Czy właściwe jest zwracanie się w ten sposób do ziemskich, niedoskonałych stworzeń?

całowanie papieskich stóp Apostoł Piotr - w przeciwieństwie do papieży - nie pozwalał, by człowiek oddawał mu hołd.

Nadużycia religijne

 Proszę przeczytać i rozważyć kontekst wspomnianego wersetu, czyli Ewangelię według Mateusza 23:1-12. Jezus zaczyna tu mówić o faryzeuszach, którzy stanowili czołowa sektę judaizmu. Byli legalistami, pedantycznie przestrzegającymi każdy szczegół Prawa Mojżeszowego. Lubili się ubierać i zachowywać tak, by zwrócić na siebie uwagę. Ich religijność była obliczona na pokaz dotyczyło to sposobu ubierania się, zajmowania głównych miejsc na ucztach, pierwszych krzeseł w synagogach i przybierania tytułów. Domagali się nawet, by ludzie otaczali ich większym szacunkiem niż własnych rodziców. Chcieli być nazywani ojcami.Natomiast Jezus wykazuje, że wszyscy jego uczniowie, będąc dziećmi Bożymi, są równi. Każdy tytuł, sugerujący coś innego, jest butnym przywłaszczeniem sobie tego, co się należy Bogu. Dlatego Jezus zabrania używać słowa „ojciec”, jako zaszczytnego tytułu religijnego. Twierdzi, iż jego naśladowcy mają tylko jednego Ojca w wierze - BOGA!

Czy nie jest oczywiste, że liczni duchowni stoją na „świętej ziemie” zastrzeżonej dla Boga i Jego Syna oraz, że niedoskonali ludzie często odbierają cześć, należną tym Osobistościom ? Prawdziwi chrześcijanie, doby obecnej, wystrzegają się używania schlebiających tytułów religijnych, tak, jak stronią od stawiania ludzi na kościelnym piedestale. Prawdziwi chrześcijanie powinni raczej zwracać się do siebie, używając formy „bracie”"Siostro" (2 Piotra 3:15). Jest to bowiem zgodne ze sowami Jezusa: „Wy wszyscy jesteście braćmi” (Mateusza 23:8).

DLA CIEBIE BOŻE!!

 

Patty&Mick


Podziel się
oceń
0
0

Takie zdanie mają inni (9) | A jakie jest Twoje zdanie?

http://www.youtube.com/watch?v=UxitVDt9gz0&feature=player_embedded

środa, 18 października 2017

NASZ LICZNICZEK :  451 271  

...a gdyby z Biblią obchodzić się tak jak z telefonem komórkowym? ...byłaby zawsze w kieszeni ...zaglądałoby się do niej kilka razy dziennie ...wracałoby się do domu gdyby się jej zapomniało ...a gdyby używać jej do otrzymywania wiadomości tekstowych? ...a gdyby traktować ją jak coś,bez czego nie można żyć? ...a gdyby dać ją dzieciom w prezencie? ...a gdyby używać jej w podróży? ...a gdyby używać jej w nagłych wypadkach? ...z tym,że Biblia jest praktyczniejsza od telefonu komórkowego, bo nie ma zmartwienia, że nagle zerwie połączenie, ponieważ Bóg zapłacił już rachunek...

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

"Wiem, że Ty możesz wszystko i że żaden twój zamysł nie jest dla ciebie niewykonalny.Któż jest w stanie zaciemnić twój zamysł nierozsądną mową? Aleć to ja mówiłem nierozumnie o rzeczach cudownych dla mnie, których nie rozumiem.Słuchaj, proszę. I ja chcę mówić; będę cię pytał, a Ty racz mię pouczyć! Tylko ze słyszenia wiedziałem o tobie, lecz teraz moje oko ujrzało cię." /Księga Joba 42, 2-5/ ...Tylko ze słyszenia wiedziałam o tobie, lecz teraz moje oko ujrzało cię!! JEZU dziękuję Ci, że mogłam Cię poznać! Że przejąłeś ster mojego życia i mnie prowadzisz...wiem, że z takim sternikiem pokonam każdą przeszkodę, będę trzymać prawidłowy kurs i bezpiecznie dotrę do celu - żywota wiecznego:)... i proszę, nie pozwól mi na to, abym chciała kiedykolwiek stanąć za sterem...wiesz, że to by miało tragiczny koniec.Bo tylko Ty znasz drogę do tego celu...< Życzymy wspaniałej podróży z JEZUSEM przez całe życie! <

Kto -szuka nie błądzi

Wpisz swoj adres e-mail jeśli chcesz aby cię powiadomiono o naszym nowym wpisie.

"Panie Jezu Ty zmieniłeś życie me,miłosnym głosem wołałeś mnie i przytuliłeś mocno w ramiona Swe. Usłyszalam Panie kiedyś twój głos przyjołam Twoje wezwanie,Wyżekłam się o Boże mój tego świata i wybrałam Cię.Chcę być już z Tobą Panie mój ze szczęścia płakać u Twych stóp,chcę być w objęciach Twoich już i mocno trzymać ramię Twę! Moja dusza Panie kocha Cię tęskni i uwielbia,moja dusza Panie pragnie Tylko Cię.Panie Jezu jesteś życiem mym ,słodkościa moich ust.Panie Jezu jesteś życiem moim już."

Kazania

Nasze strony

"Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie" Mat 11-28.

Naszym celem jest głoszenie ewangelii. Dobrej Nowinie o Jezusie Chrystusie!!

"Tak mówi Pan: Oto ja daję wam do wyboru: drogę życia albo drogę śmierci"Jer.21-8.

Zyjemy dla Jezusa :)

"Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną". Obj 3-20

Jesteś naszym gościem: 451271
Nasze wpisy
  • liczba: 484
  • komentarze: 5446
Tyle już działamy: 3908 dni
stat4u

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl